Jakub Zając

Jakub Zając debiutuje powieścią "Halt. Zapiski z domu trzeźwienia" (kwiecień 2020). Książka budzi poruszenie w środowisku psychoterapeutycznym oraz wśród osób uzależnionych od alkoholu. Po raz pierwszy bowiem autor łączy w niej dwie, milcząco rywalizujące ze sobą metody leczenia - właściwą dla ruchu AA i psychoterapeutyczną, godząc obie i zmuszając do symbiozy. Zając zderza również dwie perspektywy patrzenia na alkoholizm. Jedna z nich jest osobista - to traumatyczne doświadczenie wyobcowania. Druga to obiektywny, terapeutyczny wykład, który traktować można jak poradnik trzeźwienia. Jakub Zając w czasie studiów polonistycznych i literaturoznawczych współpracował z wydawnictwem Uniwersytetu Jagiellońskiego. Publikował szkice krytyczne na temat polskiej literatury XIX i XX wieku, koncentrując się na zagadnieniach wojny, pamięci i traumy. Jakub Zając, urodzony w 1983 roku w Łańcucie, jest absolwentem Wydziału Polonistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego. Mieszka w Krakowie. 

 Artur Górski o autorze i książce "Halt": 

 Odszedł mistrz literatury "alkoholowej" Jerzy Pilch (Hłaski dawno już nie ma). Nie da się wypić z autorem opowieści „Moskwa-Pietuszki” Wienediktem Jerofiejewem, ale jest godny następca, autor książki „HALT. Zapiski z domu trzeźwienia” Jakub Zając. Zresztą nie wiem, czy słowo „następca” jest do końca właściwe. U Pilcha dramatyzm nałogu był co nieco rozcieńczony poetycką frazą, a samo uzależnienie zostało przedstawione ze sporą dawką kokieterii: piję, więc podobam się kobietom. U Hłaski, autora "Pętli", picie wódki miało wymiar melodramatyczny, tak zresztą jak i u innych autorów jego pokolenia. Była wojna, trzeba było "zapić robaka". U Zająca wódka to wódka, nie ma czego mitologizować czy dorabiać chorobie wartości moralnych – trzeba się po prostu leczyć i wrócić do gry. I o tym jest „HALT”. A, że przy okazji, książka została znakomicie napisana, to już nie zasługa trunków, tylko sprawnego pióra, trzymanego już nie drżącą ręką.

Jakub Zając