Halt. Zapiski z domu trzeźwienia - Jakub Zając

Halt. Zapiski z domu trzeźwienia to książka niezwykła. Mówiąc o niej „studium alkoholizmu”, na pewno nie miniemy się z prawdą. Pozostanie w nas jednak uczucie, jakbyśmy zbyt łatwo pozbyli się problemu. 

Jakub Zając, zabierając nas do alkoholowego wnętrza głównego bohatera, każe czytelnikowi konfrontować się także z jego osobistymi demonami. Uderzając o kolejne dna wódczanych podświadomości postaci, celnie wymierza nam kolejne policzki akapitów i sierpowe rozdziałów, mówi: wszyscy śnimy koszmarnie, wszyscy żyjemy w strachu, wszyscy jesteśmy uzależnieni. 

Ale, z drugiej strony, w każdym z nas drzemią: siła alpinisty, będącego w stanie wydostać się nawet z najgłębszej studni upadku oraz irracjonalna brawura linoskoczka, akrobatycznie spacerującego na krawędzi życia i śmierci. Powieść Zająca przemawia do nas jednocześnie dwoma językami. To precyzyjny, terapeutyczny wykład, a zarazem pełne emocji, poetyckie wołanie. Oba te tony współbrzmią doskonale, powołując do życia świat jednocześnie uporządkowany i chaotyczny, pełny i niedokończony, uzdrowiony i chory. 

Halt to pełna literackich odniesień, brutalnie liryczna opowieść o tym, czym są dla współczesnego człowieka czas i miejsce, droga i słowo oraz o tym, czym stać się mogą w zaszczutej lękiem psychice homo alcoholicus. 

Czytać go można jak poradnik, jak wciągającą, dobrą literaturę, jak przewodnik po widmowym Krakowie i jak zbiorową autobiografię Pokolenia X (urodzonych w Polsce w latach 1976-85) – w każdym typie lektury książka sprawdza się znakomicie.

Artur Górski o autorze i książce "Halt": 

 Odszedł mistrz literatury "alkoholowej" Jerzy Pilch (Hłaski dawno już nie ma). Nie da się wypić z autorem opowieści „Moskwa-Pietuszki” Wienediktem Jerofiejewem, ale jest godny następca, autor książki „HALT. Zapiski z domu trzeźwienia” Jakub Zając. 

Zresztą nie wiem, czy słowo „następca” jest do końca właściwe. U Pilcha dramatyzm nałogu był co nieco rozcieńczony poetycką frazą, a samo uzależnienie zostało przedstawione ze sporą dawką kokieterii: piję, więc podobam się kobietom. U Hłaski, autora "Pętli", picie wódki miało wymiar melodramatyczny, tak zresztą jak i u innych autorów jego pokolenia. Była wojna, trzeba było "zapić robaka". U Zająca wódka to wódka, nie ma czego mitologizować czy dorabiać chorobie wartości moralnych – trzeba się po prostu leczyć i wrócić do gry.

 I o tym jest „HALT”. A, że przy okazji, książka została znakomicie napisana, to już nie zasługa trunków, tylko sprawnego pióra, trzymanego już nie drżącą ręką.

Okładka książki Halt. Zapiski z domu trzeźwienia.

Chcesz kupić książkę w bardzo atrakcyjnej cenie?

Zapraszamy do sprawdzenia naszej oferty. Kupując książkę w naszym wydawnictwie, masz pewność, ze wspierasz bezpośrednio jej autora. 

Tylko teraz oferujemy książkę w promocyjnej ofercie. 

Sprawdź